Kolory

5 miejskich stylizacji: jakie kolory są teraz modne

Napisał(a) 4 min czytania
5 miejskich stylizacji: jakie kolory są teraz modne
Grafika wygenerowana przez AI

Do palety beżu, bordo i czekoladowego brązu wracam już kolejny sezon, bo te kolory naprawdę dobrze działają w biurowych i miejskich zestawach, a przy tym nie nudzą się po kilku wyjściach. Jeśli też zastanawiasz się, jakie kolory są teraz modne, zebrałam połączenia, które sama najchętniej widzę w codziennej garderobie.

Jakie kolory są teraz modne w miejskich stylizacjach?

Pierwszy zestaw opieram na bordowej marynarce oversize, kremowym topie i prostych jeansach w średnim odcieniu niebieskiego. Bordo przy twarzy dodaje całości głębi, a jasna góra rozjaśnia stylizację, dzięki czemu duża marynarka nie wygląda zbyt ciężko.

Do tego dobrałabym skórzane loafersy w kolorze koniakowym i małą torebkę na krótkim pasku. Złote kolczyki albo zegarek ładnie spinają ciepłą paletę, ale nie ma potrzeby dokładać wielu ozdób. Samo bordo robi tu sporą część roboty.

To zestaw, który widzę na zwykły dzień w biurze, spotkanie po pracy albo spacer po mieście. Jeansy łagodzą formalny charakter marynarki, więc całość nie wygląda jak sztywny kostium.

Beżowa marynarka i oliwkowe spodnie na spokojny dzień

Beż jest jednym z tych kolorów, które łatwo przesunąć w stronę nudy, dlatego lubię przełamywać go oliwką. W tej wersji wybrałabym marynarkę o lekko wydłużonym kroju, dopasowany biały T-shirt oraz spodnie z prostą nogawką w przygaszonej zieleni. Kontrast nie jest krzykliwy, ale sprawia, że zestaw ma więcej charakteru niż klasyczne połączenie beżu z czernią.

  • materiał marynarki: wełna z domieszką albo gęsty materiał garniturowy, który zachowuje fason,
  • spodnie: bawełniane lub z tencelu, najlepiej bez nadmiaru kieszeni i przeszyć,
  • buty: białe sneakersy albo mokasyny w odcieniu jasnego brązu,
  • dodatki: złote kolczyki, pasek z prostą klamrą i miękka torba shopper.

Przy takim zestawie pilnuję proporcji: jeśli marynarka jest obszerna, spodnie nie powinny być bardzo szerokie. Inaczej sylwetka może zostać całkiem przykryta, zwłaszcza gdy dojdzie jeszcze duża torba.

Czekoladowy brąz z błękitem zamiast klasycznej czerni

Ten miks jest trochę mniej oczywisty, ale właśnie dlatego lubię go najbardziej. Czekoladowy kardigan albo krótki płaszcz zestawiłabym z błękitną koszulą i granatowymi spodniami z wysokim stanem. Brąz ociepla chłodniejsze odcienie, a błękit sprawia, że stylizacja nie robi się zbyt ciemna.

Na dół pasują proste spodnie z lekko szerszą nogawką, najlepiej z materiału, który nie gniecie się od samego siedzenia przy biurku. Do tego wybrałabym brązowe botki na niskim obcasie. Wygoda ma tu znaczenie, bo ten zestaw spokojnie może działać od porannego dojazdu do pracy aż po wieczorne wyjście.

Nie dokładałabym już czarnej torebki. Złamanie kolorystyki czernią może wyglądać przypadkowo, podczas gdy karmelowa lub ciemnobrązowa torba utrzymuje całość w jednej, miękkiej tonacji.

Bordo, szarość i czerwony akcent na miejski luz

Masz ochotę na kolor, ale nie chcesz od razu zakładać czerwonego total looku? U mnie dobrze sprawdza się spokojna baza z jednym mocniejszym elementem. Bordową dzianinową spódnicę midi połączyłabym z grafitowym swetrem o luźnym kroju, czarnymi kryjącymi rajstopami i krótkimi botkami.

Czerwony akcent może pojawić się tylko w dodatkach:

  • mała torebka w intensywnym odcieniu czerwieni,
  • szalik z bordowym lub wiśniowym wzorem,
  • lakierowane baleriny, jeśli stylizacja ma być bardziej kobieca.

Najbardziej podoba mi się tu zestawienie matowej dzianiny z lekko połyskującymi butami albo torebką. Taki detal ożywia całość bez efektu przebrania. Sama zrezygnowałabym jednak z bardzo cienkiej spódnicy z lejącego materiału, jeśli planuję dużo chodzić — łatwo się podwija i wymaga ciągłego poprawiania.

Jasny błękit z beżem na elegancki dzień

Na koniec zostawiam połączenie dla osób, które lubią lekkość i nie chcą opierać każdej stylizacji na ciemnych kolorach. Jasnoniebieską koszulę zestawiłabym z beżowymi spodniami o prostej nogawce oraz marynarką w podobnym, ale nie identycznym odcieniu. Dzięki różnicy tonów zestaw nie wygląda płasko, a jasne kolory dodają mu świeżości.

Do biura dobrałabym skórzane mokasyny w kolorze nude lub karmelowym. Na mniej formalny dzień zamieniłabym je na czyste sneakersy, najlepiej o prostej formie bez dużych logotypów. Złota biżuteria pasuje tu naturalnie, szczególnie jeśli koszula ma ciepły, lekko kremowy odcień zamiast chłodnej bieli.

Ten zestaw wymaga tylko odrobiny praktycznego myślenia: jasne spodnie szybciej pokazują każdą plamę, a len lubi się gnieść. Dlatego do codziennej pracy wybrałabym mieszankę bawełny z wiskozą albo materiał garniturowy, który łatwiej ogarnąć po praniu i całym dniu siedzenia.

Te pięć połączeń pokazuje, że modne kolory nie muszą oznaczać wymiany całej szafy. Bordową marynarkę można zestawić z jeansami, oliwkę z beżem, a czekoladowy brąz z błękitem — i za każdym razem uzyskać zupełnie inny charakter. Właśnie takie miksowanie najbardziej lubię, bo kilka dobrze dobranych rzeczy daje dużo więcej możliwości niż jedna sezonowa nowość.

Czytaj dalej w tym dziale